Niniejszy blog poświęcam możliwościom zyskownych inwestycji na rynku kapitałowym, głównie akcji polskich. Wyjątkowo będzie tu można znaleźć analizy innych rynków, aczkolwiek odniesień do nich nie zabraknie (analiza międzyrynkowa) .
Podejściem, które chcę zaprezentować w odniesieniu do rynku jest połączenie:
-analizy technicznej – bowiem ona pozwala podejmować decyzje inwestycyjne w krótkim i średnim terminie oraz
-systemu inwestycyjnego – albowiem pozwala to, przynajmniej w pewnym stopniu, wybyć się emocji, które są największym wrogiem trader`a;
-obserwacji, analizy, doświadczenia i intuicji, których to kompetencji trader`a nic nie zastąpi.
W odniesieniu do akcji swoje podejście nazwałbym inwestowaniem nie tyle w wartość, co w budowanie wartości. Jako ekonomista i manager wiem dokładnie, iż to co można skrótowo nazwać „sprawnym zarządzaniem” buduje wartość firmy w długim okresie.
Wparciem dla inwestorów będzie mój blog http://cool-i-manager.blogspot.com/, poświęcony zarządzaniu strategicznemu w biznesie (strategia rozwoju – determinująca przychody oraz restrukturyzacja – determinująca koszty). W założeniu ma pomóc trader`om w ocenie poziomu zarządzania spółką giełdową.
Ze względu na niepotrzebne posądzenia o wpływanie na decyzje czytelników co do inwestycji w poszczególne spółki nie znajdą tu Państwo analiz poszczególnych walorów.
Będę natomiast prezentował poglądy na stan rynku akcji, które pojawiają się powszechnie w mediach, ale tylko te jasne i klarowne. Mam nadzieję, że wspólnie z P.T. Czytelnikami poddamy je gruntownej krytycznej ocenie. Proszę o pomoc w zbudowaniu bazy analiz i opinii w odniesieniu do indeksu Wig 20, co być może pozwoli w przyszłości stworzyć wiarygodny indeks sentymentu.
Wszystko to powinno pozwolić na określenie ścieżki przyszłego rozwoju sytuacji na rynku i podjęcie właściwych decyzji inwestycyjnych, a będzie ich pięć: AKUMULUJ - KUPUJ – TRZYMAJ – DYSTRYBUUJ - SPRZEDAJ.
Edukacja inwestycyjna także będzie tu szeroko obecna.
Zapraszam do czytania i komentowania.
Treści tego bloga nie stanowią w żadnej mierze zachęty do inwestowania, ani nie są rekomendacjami. Są jedynie opiniami na temat stanu rynku.

Na pytanie Pana zadane w blogu bossy, zaproponowałem (kom. z 19.11.09),aby na wykresy nanieść punkty czasowe 3, 4 i 10 grudnia br. jako istotne w perspektywie co najmniej średnioterminowej. W tym miejscu rozwinę i uzasadnię mój punkt widzenia.
OdpowiedzUsuńNa wstępie, ponieważ moja propozycja wychodzi poza sztukę czytania cwykresów,informuję,że mniej więcej od kryzysu rosyjskiego przyjmuję i doskonalę metodę prognozy wywodzącą się z tradycji cykli a precyzyjniej, że wykorzystuję technikę predykcji.
Wyznaczając te hipotetyczne punkty czasowe zakładam, że otworzą one na rynku globalnym trend boczny w średnim co najmniej terminie. Punkt 10 grudnia będzie oznaczał w korelacie rzeczywistym przykrego newsa istotnego dla dalszego przebiegu globalnej recesji. Oczekuję, że 10 grudnia znajdziemy się poniżej dolnej linii kanału kilkumiesięcznego trendu wzrostowego. Wartość tej linii wynosi na dzisiaj około 2290pkt. Ryzykując pójdę jeszcze dalej. Aby się tam znależć indeks potrzebuje półtora sesji, ponieważ juz następnego dnia nizniesiona do szczętu fala optymizmu wyrzuci go na powrót do wewnątrz wspomnianego kanału. Na godzinę, na dwie godziny przed końcem sesji 11 grudnia w piątek.
Pietyzm z jakim pochyla się Pan nad wykresami runku insoiruje mnie osobiście i mobilizuje w trudnej i wyczerpującej pracy. Łączę wyrazy szacunku
Zbigniew Borkiewicz pseud. "deli deli"
Ile okruchów rzeczywistości udało mi się przewidzieć i zebrać za pierwszym komentarzem?
OdpowiedzUsuńPunkt czasowy 4 grudnia okazał się charakterystycznym w tej mierze,że ujawnił sentyment byków do pejzażu horyzontalnego. Wszak zadowoliły się pagórem 2448pkt.WIG20 po czym zeszły niżej i niżej gasiły swoje pragnienia.
Przykry news obliczony przeze mnie na 10 grudnia,który miał wybić dziurę w dolnym parkanie globalnego kilkumiesięcznego trendu wzrostowego okazał się... przyjemnym. Zawwstydził mnie pan minister skarbu USA, gdy nie powiedział w Kongresie, że nie może niestety odwołać programu wsparcia dla systemu bankowego na koniec roku jak planowano jeszcze niedawno ale rozwinął parasol ochronny ponownie nad naszymi głowami do pażdziernika 2010. Przykre zamieniło się w przyjemne a rnek to kupił.
Jeżeli zatem mam dalej głosić hipotezę o "co najmniej średnioterminowym trendzie bocznym, muszę pilnie zważać jaka będzie determinacja w zdobywaniu przestrzeni na północy w okolicy 21 grudnia. A jaka w cofaniu się na południe w okolicy dni 16 i 17 grudnia. I pozostawać ufny i pełen wiary "wśród nocnej ciszy."
Koledzy na kontraktach terminowych pytają o 18 grudnia. Rozstrzygające według mnie będą 16 i 17 grudnia. Tu przeniesie się ciekawa dynamika i dramaturgia zdarzeń giełdowych.