Od trzech miesięcy analitycy i komentatorzy prześcigają się w straszeniu nas tzw. „korektą”. Używam cudzysłowu, bowiem analizując różne wypowiedzi można odnieść wrażenie, iż termin ten jest bardzo wieloznaczny. Dla jednych korekta to fala spadkowa w trendzie bocznym, dla innych fala spadkowa w trendzie rosnącym.
W szczególności spadek z 03 listopada 2009 roku, wszystkim tym, którzy wbrew analizie rynku i jego zachowaniu, utwierdzali siebie w przekonaniu o możliwości zakupu akcji po niższych cenach – dostali „wiatr w żagle” - korekta się zaczęła... :)
Korekta czy spadki? Dokąd spadniemy? Jeszcze nie wiadomo... A może jednak?
Trudno posługiwać się pojęciami bez określenia ich desygnatu. Korekta siła swego znaczenia odnosi się do poprzedzającego ją ruchu wzrostowego. Ponadto teoria pojęciu korekty przypisuje takie cechy charakterystyczne jak:
- SIŁA RUCHU KOREKCYJNEGO – w trendzie wzrostowym zniżkę kursu papieru wartościowego lub indeksu można uznać za charakterystyczną dla korekt, jeżeli jej zasięg kształtuje się ona na poziomach wynikających z proporcji cyklu Fibonacciego; ja dodałbym, iż na ogół nie prowadzi do wygenerowania sygnałów sprzedaży na dziennych oscylatorach i znosi co najwyżej całą poprzedzającą ją falę (w zależności od miejsca w cyklu).
- RELATYWNY CZAS TRWANIA - korekty kształtują się w dwukrotnie krótszym czasie niż poprzedzające je ruchy cenowe (w dół bądź w górę).
Źródło: http://www.newtrader.pl/technical_1,19.php oraz doświadczenie własne.
Ale tak naprawdę, trudno odnieść się do pojęcia „korekty” bez analizy stanu (DIAGNOZA SYTUACJI) – w szczególności charakteru (siły i czasu trwania) trendu w okresach predykcji dla ostatniego miesiąca, trzech miesięcy, półrocza i roku - bowiem dla tych przedziałów czasowych można wyznaczyć przydatne dla trader`a linie trendu różnych rzędów.
Co innego bowiem oznacza spadek korygujący wzrosty z ostatniego tygodnia a co innego w sytuacji, gdy korygujemy wzrosty z ostatniego półrocza.
Tak czy inaczej obecna sytuacja jest dobrą egzemplifikacją tezy, iż wypowiedzi medialne są dobrym wskaźnikiem kontrariańskim, a ponadto, że częstym błędem trader`a / inwestora jest krótkowzroczność.
Ponadto zyskowne inwestowanie to proces, który obejmuje następujące etapy, które stanowią elementy każdej strategii:
1.DIAGNOZA SYTUACJI,
2.ALTERNATYWNE SCENARIUSZE,
3.WYBÓR = STRATEGIA,
4.KONTROLA ZAŁOżEŃ STRATEGICZNYCH/KONTROLA PRZYJĘTEGO ROZWIĄZANIA STRATEGICZNEGO.
Jeśli chodzi o DIAGNOZĘ SYTUACJI to ostatnie sesje nie zmieniają zasadniczo obrazu rynku, który przedstawiałem wcześniej. Elementy tej charakterystyki reasumuję poniżej:
- indeks Wig20 pokonał linię trendu spadkowego, właściwego dla ostatniej bessy,
- układ średnich ruchomych SK-15 i SK-45 pozostaje wyjątkowo korzystny dla byków i zapowiada dynamiczny lub bardzo dynamiczny ruch w górę.
Jednocześnie zmuszony jestem skorygować / doprecyzować dwa założenia przedstawione wcześniej:
- Po pierwsze z dwóch diamentów, jakie można wyrysować na indeksie Wig20 aktualny zostaje ten o mniejszych rozmiarach (Wykres poniżej)
- Złamana została linia trendu wzrostowego podtrzymująca wykres od lutego 2009.
Na wykresie tym czerwoną linią zaznaczyłem miejsce złamania linii bessy, linia brązowa to linia trendu wzrostowego, w niebieskim owalu konsolidacja- po wybiciu z bessy - w kształcie diamentu.
Dodatkowo należy zważyć, iż:
- nadal utrzymują się silne negatywne dywergencje na dziennym MACD
- nadal utrzymuje się sygnał kupna na tygodniowym MACD.
Na podstawie tego opisu można postawić trzy tezy (ALTERNATYWNE SCENARIUSZE):
1.Rynek wykona ruch powrotny do przebitej linii trendu wzrostowego i będzie dalej spadał (Rysunek 2). Zasięg spadków to przynajmniej 2000 punktów.
2.Rynek wybił się już konsolidacji, wykonał ruch powrotny i będzie rósł – pytanie jak wysoko? (Rysunek 3).
3.Rynek pozostanie w trendzie bocznym, ale na wyższym poziomie 2000-2450 punktów i następnie wybije się w dół (powstanie klin rosnący, jako formacja odwrócenia trendu z zasięgiem spadków na 1800-1850 punktów).
WYBÓR WARIANTU = STRATEGIA
Wg mnie, niezależnie od pierwszych sygnałów ostrzegawczych, które pojawiły się na wykresach i wskaźnikach dziennych, obraz rynku determinują wskaźniki średniookresowe, które nakazują jako zachęcający uznać wariant 2 i na nim oprzeć strategię inwestycyjną.
Rynek wybił się już konsolidacji, wykonał ruch powrotny i będzie rósł.
Za najmniej prawdopodobny uznaję obecnie wariant 1 (Rynek wykona ruch powrotny do przebitej linii trendu wzrostowego i będzie dalej spadał do przynajmniej 2000 punktów).
W ŚWIETLE POWYŻSZEGO O ILE MOŻNA MÓWIĆ O KORECIE TO CO NAJWYŻEJ OSTATNIEGO RUCHU WZROSTOWEGO Z PAŹDZIERNIKA 2009, KTÓRY - WSZYSTKO NA TO WSKAZUJE – BYŁ RUCHEM WYBIJAJĄCYM NAS Z 3-MIESIĘCZNEJ KONSOLIDACJI.
OBECNIE NALEŻY CZEKAĆ NA TEST 2500 PUNKTÓW, KTÓRY OTWORZY DROGĘ DO TESTU 2750 PUNKTÓW.